Paryska przygoda

Była jesień 2006 roku. Koniec października, a może początek listopada. W Krakowie padał deszcz, jednym słowem polska złota jesień odchodziła już w zapomnienie. Wybierałem się do Cluny we Francji, z krótkim przystankiem w Paryżu, na spotkanie Stowarzyszenia. W stolicy chciałem spędzić wieczór i następnego ranka ruszyć pociągiem na południe. Francesco, mój przyjaciel z Włoch, od lat zamieszkujący w okolicy Montmartre zaproponował mi, że pokaże mi kilka ciekawych miejsc w mieście.

Kiedy już dotarłem do jego mieszkania i przekazałem mu „tradycyjny prezent z Polski”😉, on rzucił beztroskim – On y va? i jednocześnie wręczył mi kask motocyklowy… Tu muszę się przyznać, że do tamtej pory na jednośladzie napędzanym silnikiem spalinowym w swoim życiu jechałem tylko raz, po krętej drodze a moje wspomnienia z tym wydarzeniem związane były cokolwiek mrożące krew w żyłach. No ale przecież jestem w Paryżu, otwarty na wszelkie nowe doznania… Czyli ruszamy… Na chodniku przed kamienicą rue d’Orsel moim oczom ukazała się czarna Vespa z połataną PowerTapem kanapą, licznymi zadrapaniami i wgnieceniami oraz, co nadawało jej niewątpliwie klimatu, naklejkami świadczącymi o zamiłowaniu jej właściciela do muzyki The Beatles. PX 125 E odpalił od pierwszego kopa. Wydobywające się z niego dźwięki od razu wywołały szeroki uśmiech na mojej twarzy, a może to był tylko nerwowy odruch z mojej strony😉 Ruszyliśmy w górę brukowaną ulicą. Na początku bałem się że spadnę i kurczowo trzymałem się rurek bagażnika, ale już po chwili zorientowałem się że z Vespy się nie spada. Jest tak skonstruowana, że siedząc z tyłu nie musimy się trzymać by zachować poczucie bezpieczeństwa. Tu chyba muszę się trochę pohamować z wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków, bo przecież dopiero ruszamy😉

Muszę przyznać, że nie ma lepszego środka lokomocji do zwiedzania wąskich zaułków Montmartre. Ta dzielnica jest jak małe miasteczko, pełna wąskich, czasem ślepych uliczek, podwórek,  spacerujących turystów i studentów zaglądających tu na wino, czy kolację do taniej knajpki. Dynamiczna jazda w takiej scenerii wymaga od prowadzącego nie lada umiejętności, a o nich i samym prowadzącym warto w tym miejscu wspomnieć.

Francesco mianowicie lata swej młodości spędził na Sycylii i chyba właśnie stamtąd wywodzi się jego styl jazdy. Papieros w ustach, gestykuluje na lewo i prawo. Orientuję się, że czasami nawet nie trzyma kierownicy. Pędzi jak szalony, a hamulce bębnowe w starszych modelach Vesp wymagają przewidzenia akcji hamowania na około 50m wcześniej. No chyba, że bruk jest mokry…🙂

A że pogoda tamtego wieczora była ładna, po objechaniu dzielnicy ruszyliśmy w miasto w poszukiwaniu miejsca na małe piwko.  W piątki wieczorem ruch na ulicach Paryża jest niczego sobie. „Bezpieczne” poruszanie się wymaga znalezienia sobie miejsca pomiędzy samochodami, autobusami i niezliczoną ilością rozmaitych jednośladów. Dziś już wiem, że ocieranie się nogawkami spodni o zderzaki samochodów podczas lawirowania w korkach, jazda chodnikiem i ulicami pod prąd to normalne sceny z życia prawie każdego vespisty poruszającego się w przestrzeni miejskiej, lecz tamtego dnia było to dla mnie coś tak nowego i naładowanego dużą dawką adrenaliny, że nie mogłem pozostać tym doznaniom obojętny. Ten wieczór, choć nie miałem jeszcze wtedy o tym pojęcia, odmienił moje życie…

Potem krok po kroku wsiąkałem w vespowy świat. Najpierw długie poszukiwania wymarzonego PX’a. Remont. Nauka jazdy. Poszukiwanie współwyznawców w sieci. Założenie klubu „Vespowanie w Krakowie”, aż w końcu po przeszło pół roku przygotowań otwarcie Vespa Cafe. To w sumie długa droga, ale dziś wydaje mi się, że to wszystko to tylko początek wspaniałej przygody w otoczeniu Vespaniałych ludzi🙂

P.S. Jeżeli chcielibyście opowiedzieć o Waszej przygodzie, o tym jak wyglądał wasz PIERWSZY RAZ, to proszę o kontakt, chętnie opublikujemy Wasz tekst na łamach naszego Bloga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s